Alimenty od dorosłych dzieci

Świadomość istnienia instytucji alimentowania na rzecz najbliższych w rodzinie jest powszechna w społeczeństwie. Zazwyczaj każdemu pełnoprawnemu obywatelowi mającemu podstawowe rozeznanie w prawie krajowym znana jest możliwość żądania alimentów na dzieci w przypadku rozwodu, ponieważ wiedza na ten temat pochodzi między innymi z mediów i obiegowych opinii. Jednakże jest to tylko sztandarowy, najbardziej utrwalony w społeczeństwie przypadek świadczeń alimentacyjnych, a że sam przedmiot niniejszych rozważań jest znacznie głębszy i dotykający o wiele bardziej złożonych kwestii, to rozsądnym będzie rozwinięcie go o stosowne przykłady możliwości alimentacyjnych innych niż świadczenia na dziecko, a w szczególności przykłady takich sytuacji, gdy to rodzic może żądać alimentów od swoich dzieci.

Świadczenia alimentacyjne

Na wstępie naszych rozważań należałoby wyjść od zdefiniowania kluczowych pojęć dla całego tekstu. Takim pojęciem niewątpliwie będzie przytoczone już w temacie niniejszego wpisu hasło „alimenty. Aby uzyskać prawidłowe znaczenie użytych sformułowań trzeba sięgnąć do ustawy. Obecnie obowiązującym aktem prawnym normującym zagadnienie alimentów jest ustawa z dnia 25 lutego 1964 roku kodeks rodzinny i opiekuńczy (dalej jako „k.r.o.”). Zgodnie z przepisami wskazanej ustawy, obowiązek dostarczania środków utrzymania, a w miarę potrzeby także środków wychowania (obowiązek alimentacyjny) obciąża krewnych w linii prostej oraz rodzeństwo.

Wynika stąd, że alimenty to nic innego jak obowiązek dostarczania środków utrzymania, a w miarę potrzeby także środków wychowania. W dalszej kolejności ustawodawca wyjaśnia, że obowiązek ten dotyczy krewnych w linii prostej oraz rodzeństwa. Użyte w przepisie sformułowanie „krewni w linii prostej” w sposób jednoznaczny przesądza, że o obowiązku alimentacyjnym można mówić zarówno gdy chodzi o zstępnych (dzieci, wnuki), jak i wstępnych (rodzice, dziadkowie), jak również o tym, że obowiązek alimentacyjny działa w obie strony. Warto też w tym miejscu zwrócić uwagę na regułę obciążania obowiązkiem alimentacyjnym. Zgodnie z zasadami k.r.o., obowiązek ten między krewnymi najpierw obciąża dzieci lub wnuki, później rodziców albo dziadków a na końcu rodzeństwo – stosownie do możliwości zarobkowych i majątkowych zobowiązanych. Warto jednocześnie pamiętać, że istnieje w tym zakresie jeden istotny wyjątek, a mianowicie przypadek świadczeń alimentacyjnych pomiędzy byłymi małżonkami. Zgodnie bowiem ze stosownymi przepisami, obowiązek jednego małżonka do dostarczania środków utrzymania drugiemu małżonkowi po rozwiązaniu lub unieważnieniu małżeństwa albo po orzeczeniu separacji wyprzedza obowiązek alimentacyjny krewnych tego małżonka.

Alimenty od dorosłych dzieci dla rodziców

Jak przedstawia się sytuacja alimentowania rodziców od swoich dzieci? Po obu stronach muszą zaistnieć pewne przesłanki. Po stronie rodziców przesłanką do zaistnienia obowiązku alimentacyjnego jest ich niedostatek oraz istnienie usprawiedliwionych potrzeb, zaś dzieci muszą posiadać odpowiednie możliwości zarobkowe. Aby sąd mógł orzec o alimentach od dzieci owe przesłanki muszą być spełnione łącznie. Przykładowe elementy wchodzące w skład możliwości zarobkowych dzieci to na przykład dochody z pracy zarobkowej, renta, emerytura, odsetki z akcji lub obligacji, pieniądze uzyskane z tytułu dzierżawy nieruchomości lub wynajmu mieszkania, etc.

Rodzice mają prawo wyboru dziecka od którego będą żądali świadczeń alimentacyjnych – warto w tym miejscu zaznaczyć, że nie zawsze alimenty będą realizowane w sposób pieniężny. Nierzadko będzie to dostarczanie leków, żywności, ubrań i podobnych. Nawet jeśli rodzice wybraliby dziecko zamożniejsze licząc na (wszakże zasady określają „możliwości zarobkowe i majątkowe zobowiązanych”), wyższe świadczenia alimentacyjne, to zastosowanie w tym przypadku znajdzie przepis zgodnie z którym krewnych w tym samym stopniu obciąża obowiązek alimentacyjny w częściach odpowiadających ich możliwościom zarobkowym i majątkowym.” Zgodnie z zasadami prawa cywilnego, w takim wypadku dziecko uiszczające alimenty na rzecz rodziców będzie miało roszczenie regresowe do pozostałego rodzeństwa.

Należy jednocześnie pamiętać, że w systemie prawa możliwe funkcjonuje również swoista instytucja niegodności rodziców do żądania alimentów od dorosłych dzieci. Stosownie do treści odpowiednich przepisów, obowiązany może uchylić się od wykonania obowiązku alimentacyjnego względem uprawnionego, jeżeli żądanie alimentów jest sprzeczne z zasadami współżycia społecznego. Nie dotyczy to obowiązku rodziców względem ich małoletniego dziecka. Oznacza to, że we wszystkich stosunkach alimentacyjnych (oprócz sytuacji alimentowania dziecka przez rodzica), jeżeli zaistnieją przesłanki sprzeczności z zasadami współżycia społecznego, można od obowiązku alimentacyjnego się uchylić.

Najbardziej jaskrawym przykładem sprzeczności z zasadami współżycia społecznego w przedmiotowej sytuacji jest zaniedbywanie dziecka przez rodziców w młodości, brak partycypacji w jego dojrzewaniu i rozwoju, a nawet odejście od dziecka. W orzecznictwie podkreśla się bowiem, że nieodpowiednie traktowanie przez ojca dzieci, w czasie kiedy pozostawały pod jego opieką, nie łożenie na ich utrzymanie, gdy były małoletnie oraz w okresie kiedy były już pełnoletnie, ale jeszcze się uczyły, a ponadto znęcanie się nad nimi w tym samym okresie stanowią podstawę do uznania, że zasądzenie od dzieci alimentów na rzecz ojca byłoby sprzeczne z zasadami współżycia społecznego.

Podsumowanie

Podsumowując, należy pamiętać, że tematyka spraw alimentacyjnych jest zdecydowanie szersza niż ta, która utrwalona została w powszechnej opinii społecznej. Trzeba pamiętać, że nawet gdyby jeden rodzic popadł w zły stan majątkowy i chciał żądać alimentów od dzieci, to w pierwszej kolejności środków na jego utrzymanie dostarczać powinien mu jego małżonek. Wynika to ze specyfiki i wielkiej doniosłości stosunku prawnego jakim jest małżeństwo. Prawnicy Kancelarii MHS prowadzą w imieniu Klientów szereg spraw alimentacyjnych, reprezentując zarówno dzieci w sporach z rodzicami, jak i rodziców dochodzących alimentów od dorosłych dzieci. Kancelaria MHS zajmuje się również reprezentacją Klientów w takich sprawach alimentacyjnych, w których osoby uprawnione przebywają obecnie zagranicą, np. w Niemczech czy Wielkiej Brytanii. 

Kwestionowanie kredytu we frankach przed sądem

Ostatnie lata sytuacji na rynku kredytowym w Polsce stoją pod znakiem umów kredytowych zawieranych przez konsumentów we frankach szwajcarskich. W związku ze znacznymi wahaniami kursu franka, wielu konsumentów zadaje pytanie o to, jak uniknąć lub podważyć postanowienia umowne mające zastosowanie do kredytów udzielanych we wskazanej walucie zagranicznej. Główną przyczynę roszczeń frankowiczów należy upatrywać w klauzulach indeksacyjnych, mających zastosowanie w umowach kredytowych przewidujących indeksację (zamianę) wypłaconej kwoty głównej kredytu w PLN do waluty CHF oraz spłatę rat wg aktualnego kursu CHF.

Instytucje prawa cywilnego 

Kredytobiorcy szukają punktu zaczepienia w różnorodnych instytucjach prawa cywilnego takich jak oszustwo, wprowadzenie w błąd, podstęp, wyzysk. Praktyka pokazuje jednak, że bezpośrednie powoływanie się na ww. instytucje prawne nie jest skuteczne w postępowaniu sądowym z racji licznych trudności dowodowych. Tymczasem, odnalezienie swoistej „furtki” do skutecznego kwestionowania postanowień umownych z bankami to sól całego przedsięwzięcia.

Jak podważyć ważność klauzul indeksacyjnych?

Pytanie fundamentalne dla całego przedsięwzięcia mającego na celu unieważnienie postanowienia umownych to pytanie o sposób i możliwość kwestionowania klauzul indeksacyjnych, w szczególności poprzez uznanie je za tzw. klauzule abuzywne.

Przedmiotowe klauzule abuzywne to takie postanowienia umowne (nieuzgodnione indywidualnie z klientem), które nie są zgodne z dobrymi obyczajami i rażąco naruszają interes konsumenta. Stwierdzenie abuzywności klauzuli umownej skutkować będzie tym, że nie obowiązuje ona konsumenta od początku i w całości w ramach danego stosunku prawnego.

Ewentualną abuzywność klauzuli indeksacyjnej należy rozpatrywać z perspektywy właściwości (natury) umowy kredytu określonej w art. 69 Prawa Bankowego, zgodnie z którym przez umowę kredytu bank udostępnia określoną kwotę, a kredytobiorca zobowiązuje się do jej spłaty w zamian za odsetki i ew. prowizję, zaś kredyt może być udzielony w walucie PLN lub w walucie obcej. Zatem, trzeba uznać, iż klauzula indeksacyjna znajduje się poza granicami natury czy właściwości kredytu. Co więcej, służy ona jedynie wykonaniu umowy kredytu i tym samym określeniu sposobu rozliczeń pomiędzy kredytobiorcą, a kredytodawcą.

Należy wziąć również pod uwagę artykuł 5 Prawa Bankowego, który zawiera katalog czynności bankowych wyraźnie rozróżniających czynność bankową w postaci udzielenia kredytu oraz czynność w postaci terminowej operacji finansowej, którą bez wątpienia jest indeksacja rat i kredytu. A bezsprzecznie, co odnajduje swoje sformułowanie w stanowisku Prezesa Urzędu Ochrony Konkurencji i Konsumentów: „przeliczenie złotych na walutę obcą i odwrotnie nie jest dokonywane w ramach odrębnej czynności prawnej, lecz jako czynność służąca wykonaniu umowy kredytu i podejmowana w ramach tej umowy. Niezależnie od tego jakie dobro weźmiemy do przeliczenia kredytu (raty kredytowej), np. walutę, złoto, surowce, to zasada będzie ta sama, a więc odniesienie (indeksacja) kwoty kredytu (raty) do tego dobra. Przeliczenie to określa jednak wyłącznie sposób rozliczeń pomiędzy stronami.”

Co jest interesujące z punktu widzenia uznania za abuzywną klauzuli indeksacyjnej to to, że jej wprowadzenie do umowy może zostać również uznane za sprzeczne z zasadami współżycia społecznego (klauzulą generalną stanowiącą samodzielną podstawę dla stwierdzenia nieważności postanowienia umownego), bowiem jej wprowadzenie powodujące nierównomierność obowiązków stron narusza kodeksową zasadę umów wzajemnych, do których należą umowy kredytowe, tj. zasadę ekwiwalentności świadczeń obu stron. Jak zauważa się w doktrynie (w szczególności jak podkreśla B. Garlacz), już samo takie ukształtowanie umowy kredytowej zakłada nierówność kontraktową stron, albowiem chroni jedynie bank przed ewentualnym wzrostem kursu walut obcych, gdyż w razie takiego wzrostu bank zawsze otrzyma tyle ile wartość raty kredytu wskazana we franku przeliczona po aktualnym jego kursie, podczas gdy kredytobiorca nie jest w żaden sposób chroniony. Po drugie, umowy kredytowe z klauzulami indeksacyjnymi nie są równoważne także w ujęciu wymiernym. Jeśli bank przykładowo pożyczył kredytobiorcy 300 tys. zł, które następnie w dniu wypłaty przeliczył np. po kursie franka 2.2, zatem w dniu przeliczenia saldo kredytu we franku wyniosło około 136 tys. franków, to dziś kredytobiorca maiłaby do spłaty około 460 tys. zł (136 tys. franków przeliczonych w oparciu o aktualny kurs franka ok. 3.4 zł), zatem blisko półtora razy tyle ile pożyczył mu bank i to tylko z tytułu kwoty głównej (bez odsetek i ew. prowizji), co oznacza, że w ujęciu wymiernym świadczenie kredytobiorcy na skutek wprowadzenia klauzuli indeksacyjnej nie jest odpowiednikiem świadczenia banku.

Abuzywność klauzuli indeksacyjnej została również kilkukrotnie potwierdzona w orzecznictwie sądów powszechnych, a w szczególności w niedawnym wyroku Sądu Okręgowego w Szczecinie, w myśl którego: „W ten sposób zatem pozwany przyznał sobie prawo do jednostronnego regulowania wysokości rat kredytu waloryzowanego kursem franka szwajcarskiego poprzez wyznaczanie w tabelach kursowych kursu sprzedaży franka szwajcarskiego. Jednocześnie prawo banku do ustalania kursu waluty w świetle zawartej przez strony umowy nie doznawało żadnych formalnych ograniczeń, w umowie nie wskazano bowiem kryteriów kształtowania kursu. W szczególności postanowienia umowy nie przewidywały, aby aktualny kurs franka szwajcarskiego ustalony przez bank pozostawał w określonej relacji do aktualnego kursu tej waluty ukształtowanego przez rynek walutowy, lub np. w określonej relacji do kursu średniego waluty publikowanego przez NBP. (…) W efekcie różnica pomiędzy kursem zakupu danej waluty a kursem sprzedaży tej waluty przez bank, ustalanych wyłącznie przez pozwanego, stanowiła jego czysty dochód, zwiększający dodatkowo koszty kredytu dla klienta. W tym mechanizmie wyjątkowo mocno zauważalna była sprzeczność postanowienia § 11 ust. 4 umowy z dobrymi obyczajami, stanowiąc rażące naruszenie interesów powódki. Z powyższych względów sąd uznał, że postanowienie § 11 ust. 4 umowy jest niedozwolonym postanowieniem umowny i nie wiąże powódki w umowie z pozwaną” (Wyrok SO w Szczecinie z dnia 7 listopada 2014 r., sygn. akt I C 554/14).

Warto zauważyć, że bardzo często klauzule indeksacyjne są w bankach opierane na wskaźnikach wewnętrznych, niemających pokrycia w obiektywnych parametrach ustosunkowywanych np. do wskaźników NBP.

Podsumowanie

Spory banków i konsumentów oparte na postanowieniach abuzywnych (w szczególności klauzulach indeksacyjnych) są niewątpliwie trudne i obecnie trudno przewidzieć, jakim ostatecznie wynikiem zakończy się większość postępowań sądowych.

Tym niemniej, dopóki nie dojdzie do zmian legislacyjnych definitywnie regulujących omawianą kwestię, wystąpienie przeciwko bankowi na drogę postępowania sądowego może stanowić jedyny skuteczny środek prawny zmierzający do odzyskania nadpłaconych rat kredytu. Prawnicy Kancelarii MHS pomagają konsumentom w sporach przeciwko bankom, a w szczególności, przygotowują analizy prawne oraz pozwy o zwrot nadpłaconych rat kredytu we frankach szwajcarskich.